WOMAN AND WOMAN
Kilka tygodni temu odkryłam małą kawiarnię niedaleko swojego mieszkania.
Nie wiem nawet, jak bardzo mi tego brakowało. Może dlatego, że to nie jest tak sławna jak Starbucks czy Costa, i dziękuję Bogu , bo nienawidzę zatłoczonych miejsc. Nie rozumiem, dlaczego ludzie lubią je tak bardzo. One są wyraźnie przereklamowane.
Jestem tam cały czas i to czuje się prawie jak część wyposażenia. Właściciel, Joe, zawsze uśmiecha się do mnie grzecznie i rozmawia ze mną, gdy przygotowuje zamówienie. Czasami nie musze nawet pytać. Czasami siedze przy stole, z laptopem i arkuszami papieru rozrzuconymi po całym stole, kiedy czuje ustawianą na stole herbatę z brzoskwinią. On jest kochany.
Jest deszczowe wczesne czwartkowe popołudnie. Wchodze do kawiarni, dzwonek nad drzwiami dzwoni po otwarciu drzwi. Uśmiecham się do siebie, gdy widzie, że moje stałe miejsce przy oknie jest puste. Macham grzecznie do Joe, gdy go widzę, a on odpowiada mi, że herbata będzie gotowa w ciągu kilku minut.
Siadam naprzeciwko drzwi (czasem między posiłkami lubie oglądać ludzi wchodzących i wychodzących ze sklepu) i wyciągam moje książki. Jęczę cicho, gdy zdaje sobie sprawę z tego ile mam nauki i naprawdę nie czuję się na siłach żeby to robić. Ale podoba mii się ten temat, więc nie będzie tak źle.
Mam rację.
Jakoś straciłam poczucie czasu. Zegar na murowanej ścianie wskazuje 5, a niektóre latarnie już się świecą. Miałm nadzieję, że jest więcej pracy, więc myślę sobie równie dobrze mogę zostać jeszcze kilka godzin. Nie martwię się o powrót do domu w nocy, moje mieszkanie znajduje się tuż za rogiem.
Robię dziesięć minut przerwy i uświadomiam sobie, że sklep jest pełny. Jestem w szoku, gdy widze, że każdy stolik jest zajęty. Ludzie są głośno, ale nie na tyle głośno, aby męczyli moje uszy .
"Co się dzieje?" Pytam Joe, kiedy przychodzi, aby upewnić się, że niczego nie potrzebuje. Nie zamierzałam być nie miła, ale rumienie się , kiedy zdaje sobie sprawę, że właśnie zapytałam go, dlaczego jest tak tłoczno, gdy zazwyczaj jest tu pusto, oprócz mnie i satrszych ludzi czytających poranną gazetę.
Jeśli czuje się obrażony, nie okazuje tego.
"Noc piłkarska ". Wyjaśnia, z uśmiechem, "Arsenal gra."
"Oh." Przeciągam słowo i wszystko nagle nabiera sensu w głowie. Nigdy nie byłam bardzo aktywnym fanem piłki nożnej, w mojej obronie, ale wiem, że prawie każdy w Londynie Północnym kibicuje im.
Zostawia mnie w pośpiechu, ale obiecuje, że moge zapytać, jeśli będę czegoś potrzebować.
Podsłuchuje chłopców siedzących przy stole obok , jak zjebanie ich drużyna gra, ale rozproszyłam się, gdy usłyszałam sygnał dzwonka nad drzwiami, który dzowni, gdy ktoś wchodzi.
Jest to dziewczyna i którą już widziałam. Myślę, że pamiętam ją dlatego, że jest cholernie piękna. Jej styl jest tak wyluzowany i cool. Ma na sobie białą, podartą koszulkę nakrytą skórzaną kurtkę, jej spodnie są ciemne. Nie widze jej nóg, ale mam wrażenie, że ma jakieś czarne buty. Na głowie ma czarnego fullcapa z jakimś napisem z przodu. Czuje się zazdrosna o nią, kiedy zdaje sobie sprawę, że prawdopodobnie nie traci trzydziestu minut przed lustrem, gdy zdecyduje się nałożyć czapeczkę, by sprawdzić, czy dobrze wygląda tak jak ja. Jej włosy są mokre, ale można powiedzieć, że to blondynka. Jej szczęka jest bardzo zarysowana, jej usta są pełne na tyle, że chcem ją całować i czuje, że chce wiedzieć jak wyglądają jej oczy, ale są ukryte w cieniu.
Myślę : "Kto do cholery nosi okulary wieczorem?". Ale potem zaczyna kręcić głową w każdym kierunku, szukając kogoś i wiem, że to kwestia sekund, zanim ona spojrzy w moją stronę. Prawie jakby mnie słyszała , skręca szyję w moim kierunku i wiem, że ona patrzy na mnie, ale nie sądze, że mnie widzi. To znaczy, dopóki nie przysięgam sobie, że widze jak lewa strona jej ust podnosi się i tworzy uśmieszek na twarzy.
Rumienię się, zostałam najwyraźniej złapana na gapieniu się, więc natychmiast przenoszę swoje oczy znowu do książki. Jestem nagle bardzo zainteresowana produkcją łańcuchów, gdy czekam aż czerwony odcień na policzkach zniknie. Mam ochotę poprosić Joe o zimne napoje, ale boje się, że mogę spotkać jej oczy i jestem pewna, że zasłabne, jeśli tak się stanie.
Nie minęła nawet minuta, gdy ktoś mi ponownie przerywa.
"Przepraszam," zachrypnięty kobiecy głos wyrywa mnie z moich myśli.
Podnoszę powoli głowę. Na początku widzę długie palce delikatnie chwytające krzesło przede mną, skórzaną kurtkę i białą koszulkę, długie mokre blond kosmyki, długą szyję i kiedy dochodzę do jej twarzy prawie spadam z krzesła. Ona nie ma już na sobie chłodnych odcieni. Jej oczy są kocie, dzikie, wypełnione jasnymi zielonymi kulami lub błękitnymi, naprawdę nie mogę powiedzieć, ale jak tylko zobaczyłam je, jestem całkowicie pewna, że umarłam i poszłam do nieba.
Jej idealny strzelisty kształt brwi, zabawny. Kącik jej ust podnosi się znowu i wiem, że ona jest przyzwyczajona do takiego wpływu na ludzi.
"Czy to miejsce jest zajęte?" Pyta, ale nie słysze jej.
Straciłam swoje umiejętności wokalne a moje usta są rozchylone. Moje policzki są zaczerwienione, czuje jakby się paliły i nagle jestem w pełni świadoma, że nie odpowiedziałam na jej pytanie. Nie jestem pewna, czy pamiętam co to było, ale ktoś kiedyś powiedział, "w razie wątpliwości mów tak" i przysięgam na Boga, że nie wiem nawet, dlaczego przypomniałam sobie te głupie porady, ale jednak zastosowałam się do nich i odpowiedziałam: "Tak."
"Och". Część jej ust opadła nagle, jakby spodziewała się zupełnie innej odpowiedzi. "Ok, eee ... dzięki." Odwraca się do wyjścia i idzie kilka kroków.
Marszcze brwi i dostaje olśnienia o co prosiła. To było jak mgła, która właśnie zniknęła i widze teraz wyraźnie.
"Poczekaj!" prawie płacze. Kilka osób odwróciło się na swoich miejscach, zaskoczonych moim krzykiem. Normalnie bym się zawstydziła , ale moja twarz naprawdę nie może być już bardziej czerwona. Odwraca się a ja znowu umieram, gdy jej włosy powracają na swoje miejsce w zwolnionym tempie. Kręcę głową, jakbym chciała wyrzucić swoje myśli. "To nie-", zdaję sobie sprawę, że mówię o oktawę wyżej niż zwykle, więc wyciszam gardło niezgrabnie i zaczynam od nowa, "Nie, to nie jest zajęte".
Jej uśmiech wraca w pełni sił a ja w myślach tańczę taniec radości, kiedy widzę jej dołeczki po raz pierwszy.
"Zdrowie". Mówi, następnie prawie niezauważalnie odsuwa krzesło.
Jestem oniemiała poraz kolejny i zauważam, że oczy mam wlepione w jej nogi, gdy ona idzie z dala ode mnie, poruszając się z wdziękiem. Siada dwa stoły z dalej przodem zwrócona do mnie. Przeklinam lekko, gdy okazuje się, że nie będę mogła wykonać więcej pracy dzisiaj.
Osuwam się na swoim krześle, dmucham powietrzem na kilka pasm włosów, które spadły w dół. Wstaje i idę do łazienki. Zamykam się i bardzo gwałtownie, niemal jak w filmie patrze na swoje odbicie w lustrze. Jestem sfrustrowana, zawstydzona i upokorzona. Zawsze wyglądam w ten sposób, gdy muszę porozmawiać z pięknymi dziewczynami i zbyt przystojnymi facetami. Czuje się onieśmielona. Nie powinnam. Nie jestem modelką, ale jestem atrakcyjna. Wiem, że brzmi to zbyt narcystyczne. Ale prawdę mówiąc, obejrzałam fizyczną doskonałość, kiedy zobaczyłam tę dziewczynę i nie spodziewałam się tego.
Włączam kran i głośno przeklinam, gdy podczas dotykania wody się parzę. Mogę czekać na to, aby się ochłodzić. Zaczynam czuć zimno , gdy ktoś puka do drzwi i pyta, czy mam zamiar być tu długo.
Przewracam oczami i wycieram twarz papierowym ręcznikiem . Przekręcam kluczyk i mocno otwieram drzwi. Spotykam inną blondynkę. Jej włosy są splecione, usta pomalowane jasną czerwoną pomadką, a ona wydaje się być zaskoczona.
Moje oczy nie zatrzymują się długo na niej.
Za nią jest bogini przez którą jestem w tym stanie. Ale nie czuję się onieśmielona tym razem. Cóż, tylko trochę. Ale jeśli już, to czuje się zaskakująco pewnie.
Zatrzymuje wzrok na niej i mówię: "Jest twoja."
Wszystko spowalnia, gdy muskam ją gdy przechodzę obok niej, moja ręka dotyka jej lekko. Zamykam oczy, kiedy to się dzieje i w ułamku sekundy to się kończy. Chcem walić głową w ścianę, aby wyżucić ją z głowy.
"Głupia dziewczyna." powtarzam w kółko, gdy pakóję rzeczy do plecaka. Nie jestem pewna, czy nazywam ją głupią czy siebie samą. Obie jesteśmy, tak jakby. No, nie bardzo. To rodzaj doskonałego anioła. A ja jestem głupia, nawet myśląc o niej w ten sposób. "Tak cholernie głupia."
Zarzucam plecak na ramiona i czuje, że w coś uderzyłam lub w tym przypadku, kogoś.
"Ow!" Woła ktoś.
Odwracam się i uświadomiam sobie, że uderzyłam blond dziewczynę z toalety. Gryzę się w język w frustracji i odepcham chęć przewrócenia oczami, bo na Boga, ten rodzaj sytuacji zdarza się tylko w filmach.
"Tak mi przykro" Mrucze z zatroskaniem na twarzy, "Wszystko w porządku?"
"Moja pieprzona noga ..." Ona chwyta swoje uda dramatycznie a ja bardzo się staram aby nie przewracać oczami. Nie uderzyłam jej aż tak mocno.
"Daj spokój." Słyszysz zza niej. Nagle blondynka, niebieskooka bogini jest po jej stronie, klepiąc ją po ramieniu protekcjonalnie. "Jest w porządku, Rita." Ona przewraca oczami i prawie jej dziękuję za to co robi dla mnie. Ale jej uwaga jest nagle na mnie. "Przepraszam za to. Moja przyjaciółka jest krucha. "Ona drwi.
Patrzę na nią i widzę, że jest dużo wyższa ode mnie. Kocham sposób wypowiada R przez nią.
"Jest w porządku". mówię. Przenoszę ciężar masy ciała na prawą nogę i patrze na nie niezręcznie. Przygotowuję się do odejścia. "No, eee ... przepraszam jeszcze raz."
"Nie martw się o to." Piękna blondynka mówi ze szczerym uśmiechem i czuję, że rumienię się ponownie. Uśmiecham się do niej i odchodze od nich.
Tęsknię za nią odprowadzającą mnie.
_________________________________________________________________________________
Hej, mam nadzieję, że spodoba wam się ta historia tak bardzo jak i mi .. Liczę na konstruktywną krytykę i dziękuję za przeczytanie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz